JPK

Sieć Burger King szuka gruntów pod nowe lokalizacje. Chce na nich stawiać zarówno własne restauracje, jak i proponować właścicielom franczyzę. O rozwoju sieci franczyzowej mówi Przemysław Zacny, szef rozwoju Burger King Poland SA.

Będziemy się rozwijać dwutorowo. Będziemy się chcieli rozwijać poprzez projekt franczyzowy skierowany do partnerów biznesowych, mogą to być rodziny jak i osoby prawne i będziemy się rozwijać poprzez organiczną ekspansję i budowę operacyjnej struktury. W związku z tym nie chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, kiedy ten rozwój przebiega w sposób chaotyczny. Stąd przed wejściem z ekspansją do Polski został ustalony już plan rozwoju oparty o tę analizę rynku i mamy nadzieję, że każda restauracja będzie miała jak największy rejon niewpływający na inna restaurację w pobliżu.

Obecnie ma ponad 40 restauracji w 22 miejscowościach, głównie w dużych aglomeracjach lub przy węzłach autostradowych. Do 2021 roku amerykańska sieć chce mieć w Polsce 200 obiektów.

Jeśli chodzi o dostępność lokalizacji jesteśmy rynkiem już dojrzałym po około 25-letniej ekspansji różnych sieci w Polsce. W związku z tym ta dostępność lokalizacji jest ograniczona. Niemniej jednak wiele sieci optymalizuje swoje portfolio, w związku z tym czasami pokazują się na rynku dobre lokalizacje. W zakresie nieruchomości gruntowych mamy jeszcze duże możliwości rozwoju, ponieważ chociażby sieci stacji paliw mają nadwyżki terenu, które możemy zagospodarować naszymi obiektami. Nasze obiekty potrzebują około 2-2,5 tys. mkw. powierzchni, w związku z tym jest możliwość zawsze wykrojenia z tych nadwyżek odpowiedniej powierzchni pod budowę naszej restauracji. Również projekt franczyzowy zakłada tego typu realizację, gdzie franczyzobiorca sieci paliw będzie w stanie zagospodarować i wybudować dla nas restaurację Burger Kinga, będzie w stanie zagospodarować część restauracji w istniejącym budynku. Dlatego z optymizmem patrzę w przyszłość, jeśli chodzi o możliwości pozyskania bardzo dobrych lokalizacji. Myślę, że 20 do 30 lokalizacji rocznie jesteśmy w stanie pozyskać w najlepszych rzeczywiście miejscach tego typu jak pl. Konstytucji w Warszawie. Myślę, że najlepszą odpowiedzią na pytanie, dlaczego warto inwestować i budować z nami projekt franczyzowy jest odpowiedź, że stwarza ona możliwość zarabiania pieniędzy dla naszych partnerów i dla nas. 16 tys. istniejących restauracji na świecie, 3 tys. w Europie udowadnia, że jest to projekt opłacalny. A jest jedyny w tej chwili w Polsce brand tak dostępny w zakresie projektu franczyzowego. I myślę, że tych 16 tys. restauracji franczyzowych jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego warto z nami inwestować.

Nasze najważniejsze wydarzenie w tym roku dla firmy to bez wątpienia otwarcie flagowej restauracji w Warszawie na rogu ul. Marszałkowskiej i Koszykowej oraz pl. Konstytucji. To jest dawny lokal Hortexu oraz Batidy. Z Batidą po długich negocjacjach ustaliliśmy podział lokalu, cukiernia Batida zostaje w jednej części, my bierzemy około 300 mkw. i jesteśmy połączeni również wewnętrznym korytarzem, więc mamy większe spektrum klientów. To jest o tyle ciekawa lokalizacja, że sama restauracja Hortexu wcześniejsza, potem Batidy stanowi pewne kultowe miejsce na mapie gastronomicznej Warszawy. Nasi projektanci dostali od nas wytyczne, aby zachować w możliwie najbardziej oryginalnym kształcie wnętrze tej restauracji, tego obiektu, które było wybudowane w latach 50. Zostały takie elementy jak żyrandole zabytkowe z 1952 roku, również marmury, nie ingerowaliśmy w żadne konstrukcyjne elementy budynku, a te, w które musieliśmy zaingerować zrobiliśmy przedścianki po to, żeby nie zniszczyć zabytkowych fragmentów obiektu. Mam nadzieję, że mieszkańcy w jakiś sposób docenią to, że restauracja zachowała charakter poprzednich lokali w tym obiekcie.

Redakcja Handel w Polsce

{relatednews}